niedziela, 1 września 2013

aktualizacja-lipiec 2013

przepraszam za mega spóźnienie z aktualizacją, ale nie miałam dostępu do laptopa :( od dzisiaj to się zmienia i będę regularnie blogować :D

lipiec upłynął mi bardzo szybko i radośnie, wypoczęłam. nie stresowałam się, co odbiło się na włoskach :) na szczęście pogorszenia ich stanu po morzu nie zauważyłam, ale za każdym razem gdy wychodziłam na zewnątrz miałam na głowie plażowy kapelusz, bez względu na to czy deszcz, słońce czy śnieg :D

LIPIEC

SIERPIEŃ

przyrost: na przyrost stosowałam Amlę i mam dodatkowe 2 cm ;)
baby hair: wysypało mnie na początku i trochę podrosły do końca lipca :D
wypadanie: dziękuję Amli z całego serca, że to powstrzymała.. po daktarinie (stosowałam go w czerwcu!) włosy leciały mi garściami cały czerwiec i lipiec do połowy :(
objętość kucyka: nie zmierzyłam na początku lipca, ale na początku sierpnia mam 11 cm, pamiętam że w maju było 13 :(
  nie zauważyłam rozdwojonych końcówek, są w idealnym stanie. długość często mi się puszyła, choć miałam na uwadze punkt rosy. lipiec był miesiącem olejowania, prawie przed każdym myciem na noc nosiłam olej, ale za to tylko raz zrobiłam płukankę :(

KOSMETYKI UŻYWANE W LIPCU:


*szampony:
-szampon Johnson's baby, na początku lipca do peelingu i podczas mycia włosów nad morzem,
-żel Facelle, recenzja tutaj
*maski:
-maska Wax Kamillie Pillomax, podbierałam siostrze ;> jest niesamowita! ale kupię dopiero gdy coś zdenkuję :(
-maska Natur Vital, zaniedbałam ją, a moje włosy tak ją wielbią, użyłam raz :( recenzja
-maska Bioetika, lubię ją, ale są lepsze, wkrótce recenzja tylko jeszcze trochę potestuję ;)
-maska Biovax naturalne oleje-lubię dociążenie po niej, trochę za ciężka na lato, użyłam raz
*odżywki:
-odżywka Isana bawełniana, zachwalana ponad niebiosy ratowała moje włosy :D nawet mi się zrymowało ;)
-odżywka Alverde hibiskus&aloes, parę razy jej używałam, żeby wystawić jej opinię :)
-balsam Mrs. Potter's, dwa razy użyłam, bo nowy :)
*oleje:
-olej Amla,
-olej kokosowy, na długości lądował on,
-olej migdałowy, na zmianę z olejem kokosowym :)
*inne:
-mgiełka aloesowa
-lakier Wellaflex, na grzywkę, dobry lakier, nie co ten z Isany :)
-jedwab Joanna arganowy-tulił me końce cały lipiec, tu tu
-wcierka Jantar, na długość, działa! :)
-żel lniany, mój stały stylizator :)

+wczoraj był Międzynarodowy Dzień Blogera także wszystkiego najlepszego blogerowi i Wam blogerki, życzę spełnienia marzeń i samych radosnych chwil w pielęgnacji włosków (sobie też ;)) :D

hair model

2 komentarze:

  1. Same pyszności widzę - biovaxa, bioetikę, alverde :)

    Gratuluję przyrostu :)

    OdpowiedzUsuń